DSC_6917

W każdym miejscu na świecie można kupić pamiątki. Czasami to oryginalne rzeczy, znacznie częściej to przedmioty w stylu zakopiańskiej ciupagi z termometrem. Niektórzy unikają tych miejsc jak ognia, dla innych to obowiązkowy punkt „programu”. W Namibii na farmie gepardów Otjitotongwe, na której spędzamy noc trafiamy na przykład najbardziej oryginalnego souveniru. W tym miejscu na wielkiej wolnej przestrzeni o powierzchni ponad 7000 hektarów mieszkają gepardy. Niektóre z nich wymagają stałej opieki ludzi, inne są przygotowywane aby wypuścić je na zewnątrz. Historia większości z nich jest podobna. Dla farmerów gepard to szkodnik, który może zabić im krowę dlatego chcą się ich pozbyć. Kiedy znajdują młode koty dzwonią do fundacji African cat – „albo zabieracie te małe albo je zastrzelę” Nie ma miejsca na negocjacje.
Gepard to nie tylko najszybsze zwierzę świata, który osiąga prędkość ponad 100 km/h ale to piękny kot. Ja dopiero w Namibii dowiaduje się co oznacza słowo gepard. Nazwa tego gatunku wzięła się od pazura. Gepardy to jedyny kot na świecie, który nie umie chować pazurów.
W Namibii żyje największa na świecie populacja tego kota – ponad 2500 z tylko 8000 żyjących na świecie. Ten kraj jest prekursorem programów ochrony tych zwierząt – mi najbardziej podoba się pamiątka „adopcja cętki geparda”. Mało kto decyduje się na adopcję geparda – oznacza to koszt kilku tysięcy dolarów. Koszt adopcji jednej z cętek wybranego geparda to tylko kilka dolarów miesięcznie, które pozwala na ratowanie tych pięknych zwierząt. W języku polskim mamy zdanie „ ziarnko do ziarnka”, w przypadku gepardów to piękny przykład, jak akcje społeczne 1,2,3 osoby mogą zmienić świat. Po safari z gepardami wiem na pewno, że nasz świat byłby uboższy bez tych pięknych, pełnych gracji kotów.

DSC_6872
DSC_6884
DSC_6794
DSC_6891
DSC_6913
DSC_6887
DSC_6771
DSC_6881
DSC_6760
DSC_6877
DSC_6741
DSC_6739
DSC_6773
DSC_6938
DSC_6941