Stoimy na brzegu jeziora Atitlan, w największej miejscowości Panajachel. Przed nami, po drugiej stronie jeziora 3 wulkany. Toliman, ukryty za nim po lewej Atitlan i Wulkan San Pedro po prawej. Chcielibyśmy napisać, że wszystkie były dobrze widoczne, prawda jednak jest taka, że podróżujemy na początku pory deszczowej. Jeszcze nie pada, kropelki wody kumulują się w postaci mgły przysłaniając nam widok na wulkany.

DSC_3063

Wskakujemy na łódkę i ruszamy na drugą stronę jeziora Atitlan. Każda miejscowość jest inna. To, co nas najbardziej fascynuje to żywa kultura Majów. Ludzie tutaj nadal ubierają w tradycyjne, bardzo barwne stroje i utrzymują dziwne zwyczaje.

DSC_3265Na początku lat 30-tych jezioro odkrył dla świata Aldous Huxle. Chociaż w Polsce mało znany to jeden z najbardziej cenionych pisarzy podróżniczych na świecie. W swojej książce nazwał jezioro Atitlan najpiękniejszym jeziorem świata. A, że takim twórcom się ufa, opinia szybko rozeszła się po świecie.

DSC_3274

Czy jezioro Atitlan to najpiękniejsze jezioro świata? – sprawdzamy sami. Samo jezioro jest ciekawe powulkaniczne. Zaczynamy od malutkiego San Juan.

DSC_3145DSC_3138

Podpływamy, przecierając lekko oczy ze zdumieniem. Przed nami resztki budynków i pomostów. Od kilku lat jezioro Atitlan podwyższa swój poziom, całość nie jest zachęcająca pełna śmieci. Wdrapujemy się na górę do centrum miasteczka – to jedno z najspokojniejszych miejsc nad jeziorem.

Gdy opuszczamy główną ulicę natrafiamy na „prawdziwy obraz” gwatemalskiej wioski – kobiety sprzedające owoce, wyrabiające tortille i małe masarnie.

DSC_3131DSC_2608

San Pedro de Laguna to kolejne miasto na naszej trasie wokół jeziora. Nasze główne wspomnienie stąd to grupy starszawych hipisów. Przybyli nad jezioro lata temu i już pozostali.

Trzecie miasto na naszej trasie to Santiago Atitlan – największe z miasteczek południowego brzegu. To tutaj można złożyć ofiarę Maximonowi. To połączenie wiary Majów z wiarą katolicką. Oficjalnie prawie wszyscy Gwatemalczycy to chrześcijanie, w praktyce wielu z nich nadal oddaje cześć bogom majów. Przyjęcie nowej wiary przyszło tutaj łatwo, gdyż księża pozwolili Majom odprawiać dawne obrzędy na schodach kościołów pod warunkiem, że się ochrzczą.

DSC_3207

Gwatemalscy Majowie od wieków uważają leżące u stóp wulkanów jezioro Atitlán za święte. Niektórzy mówią, że emanuje z niego niezwykła duchowa energia. I chyba mają rację, bo wiele osób odnalazło tu szczęście i drugi dom.

DSC_3127Gwatemala jest nazywana krajem wiecznej wiosny, a określenie to nigdzie nie brzmi równie prawdziwie, co właśnie nad Lago Atitlán. W każdej z miejscowości pełno jest kramów z pamiątkami i upominkami. Są tu koszulki z napisami “Guat’s up?” czy “Guatever”, kubki, kolorowe tkaniny, skórzane torby i magnesy na lodówkę.

Czy Atitlan to najpiękniejsze jezioro świata? Nam trudno odpowiedzieć na to pytanie – wyjeżdżamy po trzech dniach. Fascynuje nas jednak widok tych, którzy przyjechali tutaj wiele tygodni temu i zostali. Dla nich to jezioro stało się domem, przynajmniej na jakiś czas.

DSC_3189

DSC_3236

DSC_3123

 

 

DSC_3078

DSC_3183